|
|
23.09.2013 Lato, lato i po lecie. Tyle się działo że nie było kiedy zdjęcia wstawiać. Jemy, rośniemy, jak to dzieci, czasem się bijemy i kochamy. Wrzesień rozpoczął się dla nas chorobą, ale już jest dobrze. Na weselu u Moniki nasłuchaliśmy się, że mamy silny fanklub w Słupcy z Emilką na czele - pozdrawiamy wszystkich gorąco i miejmy nadzieję do rychłego zobaczenia - buziaki.


 12.07.2013.
 23.06.2013 Leci ten czas jak kasa na karuzeli.
 08.05.2013 Wreszcie ciepło.
 18.04.2013. Wiosna czas na rower a Ania niech się figurkami bawi.

30.03.2013. Zając. Idę sobie spacerkiem i nagle z krzaków "krzyczy" do mnie zając. Co to u licha? Tato spokojnie odpowiada ZAJĄC. Zając?? Przecież to koszyk z czyś w środku. Trzeba to sprawdzić. Więc hop na schody, w śnieg i do koszyka - ooo ciuchcia a nie żaden tam zając...
 Roboty mam z tą naszą Anią, huśtać ją teraz muszę, innym razem smoczka do buzi wkładam, pieluchy do kosza wynoszę, kocykiem przykrywam, tak od świtu do nocy tyram.
 29.03.2013. "Jestem w niebie, w siódmym niebie..."
 Moje oblicza.

15.03.2013. I kolejny miesiąc sprzelił w kalendarz.
|
Mi też strzelił. 
 |
13.02.2013. Nowy śnieg, nowy bałwan.  12.02.2013. Teraz to tylo mogę popatrzeć jak Julek figluje, ale jeszce trochę to i ja pofigluję.

|
|
|